05 sierpnia 2006

AOŰT 4, A.D. 2006

Dziś niebo jest białe. Nie ma wiatru. To nie dobrze. Znaczy że wiele złych rzeczy się dziś wydarzy. Gdzieś tam kurwa dostaje po pysku, dziecko budzi się bez matki. Trupy zalegają na ulicach oraz w zaułkach bo kruki i gołębie nie latają.
Dziś w naszym mieście gości Chujowizna, Pani Nijakości, matka Beznadziei.

Idealny dzień na kodzenie.

2 komentarze:

Madzia pisze...

Spokojnie po co od razu tak czarno? Trochę optymizmu na dzień dobry by się przydało. :)

dx0ne pisze...

Ja tylko opisuje jak jest. Tylko głupcy lub ślepcy mogliby się wściekać na poranek. Poranki to jedno z najpiękniejszych, najfajnieszych i najmilszych doznań jakie mogą być udziałem człowieka. Za mało powiedziane, to wogóle osobny rozdział potrzebny.