Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty

03 stycznia 2008

Jestem liberałem ;) ...And Justice for All

Zgodnie z wynikami najszybszego quizu politycznego (określającego przynależność polityczną(do politycznych ideologi?)) jestem liberałem.
Będąc wielki nieznawcą tematu domyślam się że pytania są tendencyjne.

A druga sprawa o której chciałem napomknąć to idea bookrossingu reprezentowana m.in. przez serwis bookcrossing.pl czy podaj.net. W skrócie ludzie wymieniają się książkami ewentualnie zostawiają je w umówionych miejscach gdzie każdy może sobie przyjść, książkę wziąć i dokonać intelektualnej konsumpcji. Dłuższy opis. Fajność pierwszego serwisu polega na tym że możemy śledzić losy naszej książki. Ludzie co prawda straszliwie omójtyboże zabiegani i na nic czasu nie mają, a co dopiero na jakieś tam książki noale. Język ubożeje. Komunikacja ubożeje. Niektórzy nawet nie mają czasu powiedzieć narazie. Społeczeństwa upadają. Cywilizacja upada. !.
Pójdę pooglądać królika bugsa(kurwa że go tak namiętnie wycinają z netu, jakby im to realną szkodę robiło, banda kretynów w krawatach).

I jeszcze na koniec looknijcie cover Running Up the Hill w wykonaniu Within Temptation

cya, na pohybel skórwysynom.

//edit
link do quiz'u

08 października 2007

Polityka 2.0

Programy, konwenty, spoty. Ciężko się w tym połapać tym bardziej że u nas jest to na takim żenującym poziomie. Głosować jednak trzeba. Tylko na kogo? WP wymyśliło narzędzie na miarę web2.0 Odpowiadasz na pytania i dowiadujesz się kto najlepiej reprezentuje Twoje poglądy.
Pytania są oczywiście tendencyjne i w sumie sprowadzają się do "Czy jesteś za PiS?"
Spróbujcie: kalkulator wyborczy WP.pl

Mi wyskoczyło że na PO - 85%
Pozostałe partie:

  • Lewica i Demokraci - 70%
  • Polska Partia Pracy - 55%
  • Polskie Stronnictwo Ludowe - 50%
  • Samoobrona RP - 50%
  • Liga Prawicy Rzeczpospolitej - 45%
  • Prawo i Sprawiedliwość - 30%

28 września 2007

Uratuj Polskę!

Idą wybory. Nie da się tego ukryć. Trzeba uratować ten Kraj. Dlatego powstała akcja "Schowaj Babci dowód". Zapoczątkowana dziś na IRC przenosi się do świata "bardziej przyjaznego". Czyli na strony Internetowe i fora. Tak więc Rodacy: schowajcie babci dowód w dniu wyborów.


raz że śmieszne, dwa że to się może kurde udać :]

25 lipca 2007

Najciemniej pod latarnią

Wojciech Jadacki w sejmowych kuluarach wymieniany jest jako kandydat na wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli. Tymczasem jako dyrektor Departamentu Prezydialnego NIK od niemal pół roku nie pojawia się w pracy, bo... go stresuje, pisze "Dziennik".

23 lipca 2007

Do samego końca mojego a najlepiej jej

W roku 2gim od początku Wielkiej Naprawy (dla wykształciuchów rok 2007) w kraju nad Wisłą zaszło wiele zmian, ku lepszemu [czyt. po naszemu]. Jedną z nich był Karta Patriotyzmu.

Ja obywatel 4 eRPe z ręką w nocniku ślubuję:

  1. pracować 10 dni w każdym roku mojego szczęśliwego nadwiślańskiego życia przy budowie Stadionu Narodowego lub innej dużej inwestycji Jednorazowego Użytku Politycznego
  2. wybrać i realizować co najmniej jedną z form budowy ducha narodu:
    • a. pracować 10 dni w każdym roku mojego szczęśliwego nadwiślańskiego życia przy budowie Świątyń Narodowych
    • b. co miesiąc wpłacić 100 (słownie sto) Polskich Nowych Patriotycznych Złotych na budżet budowy aktualnej Świątyni Narodowej
    • c. publicznie modlić się 10 minut dziennie w intencji szczęśliwej budowy i pomyślnego odbioru technicznego Świątyń Narodowych
  3. jeśli posiadam żonę spełniać powinność małżeńską tj:
    • a. użyczać jej raz w roku przewodniczącemu i jego biurze poselskiemu
    • b. raz na dwa lata dziecko płodzić i polskim imieniem je nazwać
  4. jeśli żony nie posiadam spełniać obowiązki Kawalera Polskiego
    • a. kota kupić i dbać o niego jak o brata swego (nie jak bratową!)
    • b. raz na dwa miesiące walić gruchę do pojemniczka ku chwale ojczyzny w Instytucie Rozrodu Narodowego
  5. uznać swoją przeszłość agenturalną jaką pewną że byłą, zgłosić się do lokalnej placówki Rozliczania Obywateli Z Przeszłością I Zdradą Demokracji i odpokutować wchodząc na jedną ze Ścieżek Czystości Patriotycznej:
    • a. pracować miesiąc w czynie patriotycznym (wyszczególnione w aneksie)
    • b. wpłacić 10000 (słownie dziesięć tysięcy) Polskich Nowych Patriotycznych Złotych na Jedyne Słuszne Radjo "Mam Rację Ja"
  6. szanować ojca dyrektora naszego i rozgłośnie jego, a o każdej w jego kierunku zniewadze informować Służbę Czystości Patriotycznej
  7. w okresie zimowym głowę swą pełną myśli patriotycznych moherowym beretem przykryć
  8. słuchać Jedynego Słusznego Radja "Mam Rację Ja"
  9. udzielać bezwarunkowo wszelkiej pomocy Centralnemu Nierządowi Korupcyjnemu oraz raz na pół roku w prowokacji uczestniczyć
  10. na rowerze nie jeździć gdyż bezbożnie pozyskuje się na nim energię
  11. co najmniej raz w roku przeczytać biografię JPII w wydaniu Ministerstwa Edukacji i Propagandy
  12. na pytania zagranicznych dziennikarzy, jeśli wstaną z krzesła, odpowiadać: "tu jest super, więc o co ci chodzi"

Tak mi dopomóż ZUS.
W imię Ojca Dyrektora
i Jarka Pierwszego
i brata jego jednojajowego
a prezydenta naszego,
ku trwałości koalicji
i przy opiece antykorupcyjnej policji,
Irasiad.

18 lipca 2007

Wybrańcy narodu... tylko kurwa którego

53% badanych przez CBOS określa raczej źle działalność Sejmu; zdecydowanie źle wypowiada się o Sejmie 16%. Raczej dobrze ocenia prace Sejmu 17%, a zdecydowanie dobrze - poniżej 0,5%. 14% nie ma zdania w tej sprawie. za wp.pl

Jak to ktoś określił "oni się przyspawali do tych stołków". A kolejne grożenie koalicjantom (pożalcie się bogowie) palcem w postaci wcześniejszych wyborów robi się coraz bardziej żałosne panie premierze (pożalcie się bogowie).
A jak mówimy o premierze to już o rzut moherowym beretem mamy tematy grzybicze.

Stoi jednak za nim[ojcem dyrektorem] Moherowa Armia, wiec nawet występ Rydzyka jako Oleksego polskiego Kościoła spłynął po hierarchach, jak po kaczce. Po kaczce też spłynął, bo premier woli nie rydzykować.

Polecam Czcij Ojca swego i rozgłośnię jego by Seneszyn. Tylko nie wyskakujcie mi tutaj z polityką, bo pośmiać się można w każdym przechyle, i prawym i lewym.
I za to wychylę.

07 czerwca 2007

jest super... i chuj

Polska to śmieszna kraj, gdzie o niej nie mówią tam się z niej śmieją.



Chodź może coś jest na rzeczy...



Mamy też komentarz od bezpośrednio zainteresowanego.



I jak zwykle rozbrajający internauci. W komentarzach do artykułu o bardzo aktywnym używaniu przez polityków SLD internetu (YT, blogi) znajdujemy taki kwiatek:

SLD! TU BI SIE!
SLD! TU BI SIE!
SLD! TU BI SIE!
SLD! TU BI SIE!
SLD! TU BI SIE!
SLD! TU BI SIE!


I może już nie długo spełni się sen przeciwników wejścia do UE - i nas wyjebią ;]

Nie zdziwiłbym się. Miłościwie nam panujący nawet u siebie się zachować nie potrafią. A pomyślunku w narodzie jak nie było tak nie ma:

przestańcie już z tą niby klasą Kwaśniewskiego,jaka klasa ? to zwykły krętacz i cwaniaczek potrafiący się przypodobać i nic poza tym !


Sęk w tym że w dyplomacji nie chodzi o tytuł doktora ekonomii a właśnie o umiejętność przypodobania się. I nikogo nie interesuje czy nabytą w szkole perswazji Dogbert'a czy pod budką z piwem. Liczy się efekt. U nas łatwo tylko o antypropagandę, antyparade, antyaborcje i... antyefekt:

Minister spraw zagranicznych[tak tak chodzi o fatygę] nie przyjęła kwiatów od swojego odpowiednika w rządzie Rosji. Szefową MSZ tłumaczył jej rzecznik: - Czy państwo przyjęliby kwiaty, które przyjechały z Moskwy do Warszawy nocnym pociągiem podstawionym przez PKP i koleje rosyjskie? Tu chodziło o bezpieczeństwo wysokiego urzędnika państwowego!


No ale jak wiemy jest super więc o co nam chodzi (a antyKlip o IVRP jest chujowy).

22 maja 2007

I will give you 40.000 blowjobs

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

30 listopada 2006

Przychodzi Internet do polityka

Ziomki i poziomki słuchajcie bo o dobrym będzie.

Waldemar Pawlak (prezes PSL), Edwin Bendyk (Polityka) i Igor Janke (salon24.pl) będą gośćmi Krytyki Politycznej w poniedziałek 4 grudnia w ramach cyklu spotkań technologie@społeczeństwo.pl [wiki]. Czy internet jest nową jakością w kontaktach polityków z elektoratem? W jaki sposób media wielokierunkowe zmieniają układ sił na politycznej scenie? Czy istotą internetu jest możliwość zaistnienia debaty dopuszczającej poglądy spoza głównego nurtu, czy raczej fenomen Kononowicza? Podczas dyskusji będziemy nawiązywać do idei z książki Dana Gillmora "We, the media" (dostępna w całości w sieci). Moderatorami dyskusji będą Jarosław Lipszyc i Albert Hupa.

Poniedziałek 4 grudnia, godz 17.30, REDakcja KP, ul. Chmielna 26 m. 19 (domofon 319) wstęp wolny

Poniżej załączam mapkę[link bezpośredni].

01 października 2006

To nie ja byłam Ewą, to nie ja zjadłam drzewo

Polska scena kabaretowa nie żartuje z polityki. Taki dziwny stan ma miejsce gdyż nasi politycy robią sobie jaja sami z siebie. Wystaczy włączyć obrady sejmu i już nasz sphincter ani externus nie wytrzymuje.
Ostatnio pełno gagów, śmiesznych scenek, tudzież delikatnie rzecz ujmując rozbrajających wypowiedzi (które często zawierają w sobie większą dawkę absurdu niż sezon Monty Python'a) dostarcza nam so called Begergate, sprawa znana u ludzi zachodu jako "Taśmy prawdy" (uuaa).
Jedną sprawą jest przypisowanie bohaterkiego tropienia politycznych szfindli dziennikarzom telewizji co jej ks.Grzybik nie ogląda. Przecież to polska showmanka Renata B. nagrała owy skecz przy użyciu wysokich technologi z tajwanu.
To co mnie jednak wpedziło w kompleks bitego misia to rekacja Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Owo SDP w swojej publikacji skrytykowało dziennikarzy programu "Teraz my" Andrzejowi Morozowskieg i Tomasza Sekielskiego (no nie po pysku, ale tylko polityk mógłby udawać że nie wie o kogo chodzi) za udział w walce politycznej i propagandę przeciwko partii. Nie trzeba być wcale trzeźwym aby czytając ów tekst nie zainstalować sobie na twarzy miny z serii WTF. Najlepsze jednak jest przed nami. Otóż szefowa stowarzyszenia o publikacji nic nie wie, jak też jeden z jej człownków(pewnie nie jest w tej niewiedzy osamotniony). Wszyscy zgodnie uważają że nie powinno to mieć miejsca. Zenon Bosacki (członek zarządu SDP) twierdzi iż komuś zależało by ten dokument się pojawił. Komu? Oczywiście nie wiadomo. I tak dochodzimy do wnisoku że ludzie za owo stowarzyszenie niejako odpowiedzialni nie wiedzą co się w nim dzieje.
Dziwne? Nie - polskie.