03 października 2008
27 września 2008
Kobieto! Cycki w górę - mówi się.
No bo takie kobiety. Co one sobie myślą. Że można tak facetów oblewać czym popadnie.
Jak tak można?! Ja rozumiem wzburzenie gdy trafi się ordynus niebywały, ale przecież można inaczej. Zwyzywać. Do matki zadenuncjować. Z liścia dać po twarzy. No nawet pazurą po politurze. Ale żeby wylewać? Ja już nie mówię, że to szkoda drinka, no ale też odrobinę zrozumienia dla drugiej osoby jaka by nie była. Przecież mogła nastąpić pomyłka, niekompatybilność na poziomie lingwistyczno-kognitywistycznym. A może to droga koszula była? Tudzież marynarka czy pulower. Jakby to było jakby facet spłukał kobiecie fryzurę, albo kieckę z Paryża?
Albo taki krokodyl. Przypląsają sobie zeberki czy inne sarenki do wodopoju. Teges śmeges, śmichy hihy, gorące ploteczki z (po)życia znajomych. Nadobnie wodę pija, a tutaj taki podpłynie i CAP! za dupę. No jak tak można się wpierdalać na imprezę. I to jeszcze za dupę. Co to za wychowanie? Się zapytacie, ale co ma zrobić jak głodny? No mógłby podpłynąć, kłapnąć gdzieś na bok paszczą, oznajmić że będzie sajgon, zeberki czy inne sarenki by się spłoszyły i podjęły ucieczkę pieszą, a krokodyl wtedy wyciągnął by swojego szmajsera i pociągnął serią po organizmie. Nie ładniej?
Także kieruję ten apel do kobiet i krokodyli: trochę wyczucia gady!
15 marca 2008
+5 do Poprawy Nastroju
sponsorowane by Artur Andrus
Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem,
i biegać na polankę,
i śpiewać sobie tak:
be be be, kopytka niosą mnie,
be be be, kopytka niosą mnie.
Jak dobrze być barankiem
Gazete lub berecik na ryjek mu dasz
I już się go dzieci przestają bać,
Paskundy Wiolonczelista
Pamiętasz jakeś pasła gąski w parku
I jak rozbiegły Ci się po Lidzbarku
I jak nad ranem
Wróciły same, skubane
Zabierzcie mi Gitare
//upd
Mnie do szczęścia nie potrzeba,
ani igrzysk ani chleba
Piłem w Spale, spałem w Pile
19 stycznia 2008
Do przodu mknij
Kabaret Moralnego Niepokoju - Bee Gees
I możemy w takim stanie opierając się o ścianę, wszędzie dojść, wszędzie zajść.
Nie oglądaj się za siebie bo Ci z przodu ktoś przyjebie, tak mawiał mój z Radomia wuj.
Więc się ucieczką ratujmy prędko w przód, ratujmy w przóóóóód.
No kurwa Ciebie mać
21 grudnia 2007
Jeff Dunham Achmed's "Jingle Bombs"
Ahmed ulubiony terrorysta internetu(czy raczej Achmed) śpiewa swoją wersje kolędy Jingle Bells.
08 grudnia 2007
Objawienie
Dokonałem pewnego odkrycia i w związku z tym mam dla was dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra wiadomość to taka, że wiem gdzie są klucze do raju, tego takiego wiecie Eden, drzewka i unlimited klocki Lego. Zła jest taka, że te klucze znajdują się w niebie. Do biegu, gotowi, kurwa mać.
Sidenote: Google nie ma nic ciekawego dla zapytania 'tits revelation'. Czemu pojąć nie mogę, przecież cycki są rewelacyjne... Cóż widać otarłem się o granice poznania.
04 grudnia 2007
Odkrycie w kroku
Tak szybko tylko i króciutko chciałem się z wami podzielić moim najnowszym odkryciem językowym. Wierzcie lub nie ale istnieje w polskim słowniku takie coś jak:
Pochodna majtasów i gaci.
03 grudnia 2007
Byle do wiosny
Za oknem szaro buro to sobie chociaż posłuchajcie, się pouśmiechajcie.
A tak w ogóle to jest cała masa mp3 kabaretu Potem na ich stronie, które oczywiście polecam. Jest min klasyka - Muchom Nie
14 listopada 2007
06 października 2007
Czas się pośmiać w tym smutnym kraju i innym języku
02 października 2007
Z życia studenta: The Battlefield Akademik
Nieee, robaków u nas nie widziałam. Tylko w łazience muszki czy coś mają gniazdo, ale mamy z nimi podpisany pakt o nieagresji.
...i wiesz że dany akademik to burdel kiedy szczury z niego nie są usuwane tylko się wyprowadzają.
28 września 2007
Uratuj Polskę!
Idą wybory. Nie da się tego ukryć. Trzeba uratować ten Kraj. Dlatego powstała akcja "Schowaj Babci dowód". Zapoczątkowana dziś na IRC przenosi się do świata "bardziej przyjaznego". Czyli na strony Internetowe i fora. Tak więc Rodacy: schowajcie babci dowód w dniu wyborów.
raz że śmieszne, dwa że to się może kurde udać :]
22 września 2007
z cyklu: sobotnie dialogi
nie mylić z dialogami sobotki.
- w katedrze kupa ludzi.
- a co tam się dzieje?
- nie wiem. może Jezus zmartwychwstał.
- w sobotę?!
ale żeby nie było że cycków nie ma
The Doors - LA Woman
ehh że teraz już nie robią takiej muzyki i takich cycków
02 września 2007
Dziadek Einstein radzi
Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, a dostaniesz nagrodę Nobla.
tak tak z serii "jak zbudować wehikuł czasu w trzech niezbyt prostych krokach", ale działa!
inspiracja by porady
22 sierpnia 2007
10 sierpnia 2007
Prawie jak dowcip
Ja podobno tylko dowcipy branżowe więc... taki dziś mi do głowy przyszedł.
- dzwoniła do mnie drukarka.
- i co?
- igłowa.
swoją drogą to niehumanitarnie hałaśliwe stworzenia.
ps: bogowie! i czy to tak ciężko zrozumieć żeby nie dzownić do mnie, nie przychodzić do mnie, nie nawiązywać żadnych form komunikacji werbalnej bądź niewerbalnej ze mną przed 12:00 ?! nie ma mnie wtedy dla świata ani żadnej jego dupy. rzekłem.
01 sierpnia 2007
Rozbiłem Ferrari i inne sny
Jak dorosnę chciałbym zostać co najmniej jednym z poniższych:
- - fajnym dziadkiem
- - świętym mikołajem
- - światowej sławy chudzielcem
Apropo marzeń to mam nowe czterokołowe otakie. (tak tak z serii "ma pani pożyczyć 50 groszy, bo mi do mercedesa brakuje").
I nie wiem jak potoczy się moje życie, ale jestem już absolutnie pewny że na koniec umrę. Dobrze mieć na horyzoncie taki pewny punkt. Możnaby na tym zbudować jakąś pseudofilozofię, takie reverse life engineering. Chodź nie ukrywam że na pogrzeb się trochę spóźnię.
PS: a potem śniło mi się że rozwalam takie autko w slow-motion, różne ujęcia, smugi kurzu, pasażerowie wylatują jak ragdolle. na szerokiej drodze w jakimś lesie się to działo. na koniec miałem romans z właścicielką cukierni która wyglądała jak Swieta z Brata (którego polecam!). heh sny są takie łatwe do odnalezienie w otaczającej rzeczywistości.
PS2: jak można nazwać córkę Spokojna albo Uroda?! (pzdr dla Asi, ale nie tej, ani nie tamtej, tylko tamtej)
aha mam dla was jeszcze fajny cytat, niestety nie o cyckach:
Ale w Zmroku nie ma różnicy pomiędzy brakiem Ciemności a brakiem Światła.by Siergiej Łukjanienko from NOCNY PATROL
(ma ktoś może Dzienny w eboku lub papiren?)
23 lipca 2007
Do samego końca mojego a najlepiej jej
W roku 2gim od początku Wielkiej Naprawy (dla wykształciuchów rok 2007) w kraju nad Wisłą zaszło wiele zmian, ku lepszemu [czyt. po naszemu]. Jedną z nich był Karta Patriotyzmu.
Ja obywatel 4 eRPe z ręką w nocniku ślubuję:
- pracować 10 dni w każdym roku mojego szczęśliwego nadwiślańskiego życia przy budowie Stadionu Narodowego lub innej dużej inwestycji Jednorazowego Użytku Politycznego
- wybrać i realizować co najmniej jedną z form budowy ducha narodu:
- a. pracować 10 dni w każdym roku mojego szczęśliwego nadwiślańskiego życia przy budowie Świątyń Narodowych
- b. co miesiąc wpłacić 100 (słownie sto) Polskich Nowych Patriotycznych Złotych na budżet budowy aktualnej Świątyni Narodowej
- c. publicznie modlić się 10 minut dziennie w intencji szczęśliwej budowy i pomyślnego odbioru technicznego Świątyń Narodowych
- jeśli posiadam żonę spełniać powinność małżeńską tj:
- a. użyczać jej raz w roku przewodniczącemu i jego biurze poselskiemu
- b. raz na dwa lata dziecko płodzić i polskim imieniem je nazwać
- jeśli żony nie posiadam spełniać obowiązki Kawalera Polskiego
- a. kota kupić i dbać o niego jak o brata swego (nie jak bratową!)
- b. raz na dwa miesiące walić gruchę do pojemniczka ku chwale ojczyzny w Instytucie Rozrodu Narodowego
- uznać swoją przeszłość agenturalną jaką pewną że byłą, zgłosić się do lokalnej placówki Rozliczania Obywateli Z Przeszłością I Zdradą Demokracji i odpokutować wchodząc na jedną ze Ścieżek Czystości Patriotycznej:
- a. pracować miesiąc w czynie patriotycznym (wyszczególnione w aneksie)
- b. wpłacić 10000 (słownie dziesięć tysięcy) Polskich Nowych Patriotycznych Złotych na Jedyne Słuszne Radjo "Mam Rację Ja"
- szanować ojca dyrektora naszego i rozgłośnie jego, a o każdej w jego kierunku zniewadze informować Służbę Czystości Patriotycznej
- w okresie zimowym głowę swą pełną myśli patriotycznych moherowym beretem przykryć
- słuchać Jedynego Słusznego Radja "Mam Rację Ja"
- udzielać bezwarunkowo wszelkiej pomocy Centralnemu Nierządowi Korupcyjnemu oraz raz na pół roku w prowokacji uczestniczyć
- na rowerze nie jeździć gdyż bezbożnie pozyskuje się na nim energię
- co najmniej raz w roku przeczytać biografię JPII w wydaniu Ministerstwa Edukacji i Propagandy
- na pytania zagranicznych dziennikarzy, jeśli wstaną z krzesła, odpowiadać: "tu jest super, więc o co ci chodzi"
Tak mi dopomóż ZUS.
W imię Ojca Dyrektora
i Jarka Pierwszego
i brata jego jednojajowego
a prezydenta naszego,
ku trwałości koalicji
i przy opiece antykorupcyjnej policji,
Irasiad.
18 lipca 2007
Wybrańcy narodu... tylko kurwa którego
53% badanych przez CBOS określa raczej źle działalność Sejmu; zdecydowanie źle wypowiada się o Sejmie 16%. Raczej dobrze ocenia prace Sejmu 17%, a zdecydowanie dobrze - poniżej 0,5%. 14% nie ma zdania w tej sprawie. za wp.pl
Jak to ktoś określił "oni się przyspawali do tych stołków". A kolejne grożenie koalicjantom (pożalcie się bogowie) palcem w postaci wcześniejszych wyborów robi się coraz bardziej żałosne panie premierze (pożalcie się bogowie).
A jak mówimy o premierze to już o rzut moherowym beretem mamy tematy grzybicze.
Stoi jednak za nim[ojcem dyrektorem] Moherowa Armia, wiec nawet występ Rydzyka jako Oleksego polskiego Kościoła spłynął po hierarchach, jak po kaczce. Po kaczce też spłynął, bo premier woli nie rydzykować.
Polecam Czcij Ojca swego i rozgłośnię jego by Seneszyn. Tylko nie wyskakujcie mi tutaj z polityką, bo pośmiać się można w każdym przechyle, i prawym i lewym.
I za to wychylę.

