28 września 2007

Uratuj Polskę!

Idą wybory. Nie da się tego ukryć. Trzeba uratować ten Kraj. Dlatego powstała akcja "Schowaj Babci dowód". Zapoczątkowana dziś na IRC przenosi się do świata "bardziej przyjaznego". Czyli na strony Internetowe i fora. Tak więc Rodacy: schowajcie babci dowód w dniu wyborów.


raz że śmieszne, dwa że to się może kurde udać :]

26 września 2007

Tosamość

Dziś jest Międzynarodowy Chujowy Dzień. Nie jest to święto, dodam na wszelki.
Dzień zaczął się chujowo od chujowego poranka. Potem było chujowe śniadanie. Newsy w internecie też były chujowe. Chujowe wydarzenia i tym bardziej chujowe komentarze do nich. Niebo było chujowe. Jak nietrudno zgadnąć praca była szczytowo chujowa. Popołudnie i wieczór, obiad i kolacja - chujowe, jeśli nie w rzeczywistości to dla zasady. Chujowo dzień się kończy. Ta notka też jest chujowa. Taki to dziś dzień. Kto chce niech płacze. Pić nie polecam - bo to będzie chujowe picie i jeszcze się zrazicie przed weekendem do wutki.
Poniższe cytaty nie są chujowe. Są na pocieszenie dla naiwnych, których to klubu sam mógłbym być prezesem gdyby nie fakt że jestem na to za chujowy.

Kiedy Pablo Casals osiągnął 95 lat, młody reporter zapytał go "Panie Casals ma pan 95 lat i jest najlepszym wiolonczelistą jaki kiedykolwiek żył. Dlaczego nadal ćwiczy pan 6 godzin dziennie?" Casals odpowiedział "Ponieważ myślę że robię postępy"

W 1945 Jimmy Denny, menadżer Grand Ole Opry, zwolnił Elvis'a Presley'a po jednym występie. Powiedział mu "Nic tutaj nie zdziałasz. Powinieneś wrócić do jeżdżenia ciężarówką"

Thomas Edison został określony przez swojego nauczyciela jako "zbyt głupi by nauczyć się czegokolwiek". Edison był zwolniony z dwóch pierwszych miejsc pracy za bycie "bezproduktywnym". Jako wynalazca podjął 1000 nieudanych prób wynalezienia żarówki. Kiedy reporter zapytał "Jakie to uczucie polec 1000 razy?" Edison odpowiedział "Nie poległem 1000 razy. Wynalezienie żarówki zajęło 1000 kroków".
Kiedyś powiedział również "Popełniam więcej błędów niż ktokolwiek kogo znam i prędzej czy później patentuję większość z nich".

Albert Einstein nie mówił do 4go roku życia i nie czytał do 7go. Jego rodzice myśleli że jest niedorozwinięty a jeden z nauczycieli określił go jako "mentalnie powolnego, asocjalnego, pływającego wiecznie w głupich marzeniach". Był wydalony ze szkoły oraz odmówiono mu przyjęcia na Zurich Polytechnic School. Cóż w końcu nauczył się mówić i czytać. Nawet podłapał trochę matematyki...

W 1944 Emmeline Snively szefowa Blue Book Modeling Agency, powiedziała mającej nadzieje na karierę modelki Normie Jean Baker "Naucz się lepiej pracy sekretarki albo wyjdź za mąż". Na pewno wszyscy wiecie że Norma Jean Baker to prawdziwe personalia Marilyn Monroe. A... kim była Emmeline Snively?


Bo dziś życie jest chujowe, ale jutro wstanie nowy wspaniały dzień, a przynajmniej trzeba w to wierzyć przed zaśnięciem.

to wysoce niereprezentacyjne badanie zostało przeprowadzone na nielicznej grupie osób. pzdr dla Mani i Weroniki

PS: na koniec frustracji wszyscy się uśmiechają, w miarę możliwości wybuchają śmiechem, żeby ci na górze nie mieli kurwa satysfakcji :]

22 września 2007

z cyklu: sobotnie dialogi

nie mylić z dialogami sobotki.

- w katedrze kupa ludzi.
- a co tam się dzieje?
- nie wiem. może Jezus zmartwychwstał.
- w sobotę?!

ale żeby nie było że cycków nie ma
The Doors - LA Woman



ehh że teraz już nie robią takiej muzyki i takich cycków

17 września 2007

M jak miłość, M jak mrok

Tak tylko dwa cycaty:

Nieznane mi były fortele uwodzenia, zawsze na chybił trafił wybierałem sobie narzeczone jednej nocy, kierując się raczej przystępnością ceny niż wdziękami, i kochaliśmy się, nie kochając, na wpół ubrani najczęściej, ale zawsze w ciemnościach, by wyobrażać sobie, że jesteśmy lepsi.
G.G. Marquez "Rzecz o mych smutnych kurwach"


Ciemność skrywa wady, Jegor.
A ludzi bez wad nie ma.
Ona pozwala nam robić to, czego pragniemy.
Pozwala nam być tym, kim jesteśmy.
Ona podarowuje nam miłość.
film Straż Dzienna (u nas niedługo w kinach co jest boleśnie kurwa żenujące)
(napisało mi się kichach, widać coś w tym jest)

09 września 2007

Władek nie rób dziadostwa

Od czasu do czasu lubię obejrzeć sobie film Pitbull. Z chęcią obejrzałbym również oba sezony serialu. Genialnie zrealizowana przez Patryka Vegę rzecz o policji. Rewelacyjna, ale to w 100% znaczeniu tego słowa, gra aktorów. Bardzo dobry scenariusz. Polecam.
Wczoraj oglądałem znów i pomyślałem że warto by wrzucić jeden cytat (chodź jest tam wiele świetnych tekstów).

Kawałek będzie z Despera, postaci granej przez Marcina Dorocińskiego(i to jak!)

Wychodze z roboty, bo kiedyś musze, nie. Wsiadam w tramwaj to sie ode mnie odsuwają, bo śmierdze trupem. A ja nawet nie wiem jaka to linia. I samotność to jest wtedy jak każdy tramwaj jest dobry, bo gdziekolwiek nie pojedziesz to samo cie czeka.

I tam jest takich perełek dużo więcej.

03 września 2007

Einstein się pomylił!

bo mi chodziło o:

Co masz zrobić dziś, zrób wczoraj, a dostaniesz nagrodę Nobla.


redakcja nie odpowiada za powstałe szkody typu czarna dziura

02 września 2007

Dziadek Einstein radzi

Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, a dostaniesz nagrodę Nobla.

tak tak z serii "jak zbudować wehikuł czasu w trzech niezbyt prostych krokach", ale działa!
inspiracja by porady

01 września 2007

on to naprawdę potrafi

takietam randomiczne wycinki

dobrze miec kogoś takiego na liście znajomych...

dx0ne: ładna pogoda dzisiaj
Nikita: dziękuje, starałem się

bo czasem się tak zdarzy że nie wiadomo co powiedzieć, czyli dobra wymówka nie jest zła.

Abonent jest poza zasięgiem albo zaraz będzie poza nim.
Abonent jest czasowo niedostępny. Zadzwonić do kogoś innego?

mod to taki sam user tylko bardziej.

Jenny: why don't you just say it?
dx0ne: it's not polite
Jenny: why is that?
dx0ne: well it contains F word and references to Christianity
Jenny: so?
dx0ne: so it's against "don't use words motherfucker and jesus in one sentence"
Jenny: argh! just tell it
dx0ne: The power of Christ compels you, motherfucker!
Muhammad: ough!

ps: tak wiem. aha. tia.

29 sierpnia 2007

India Arie - The Heart Of The Matter

Chodzi to za mną. Mocno we mnie gra.

24 sierpnia 2007

Ach dzieciaczki, dzieciaczki... kurwa dzieciaczki


Where's my lollipop?
Originally uploaded by fo2me.
Mieszkam w kamienicy na Pradze. Wiadomo - studnia. Po betonowym trawniku codziennie od rana do wieczora biega gromadka na oko 10 sztuk chłopców i dziewczynek w wieku 4-6 lat. No pocieszne maluchy, chociaż czasem nazbyt hałaśliwe (i wierzcie mi że po 200 latach mieszkania tutaj mam podwyższony próg tolerancji na "sąsiedzkie hałasy").
Siedząc w kuchni, jedząc śledzia w pierzynie (na boku: właściwie jedyny rodzaj śledzia który lubię) usłyszałem przed chwilką za oknem takie coś:

- Mateeeuuusz! Mateeeuuusz! Mogę cię kopnąć?
- Eeee... nie.
- No i zabawa się skończyła.

Co prawda nie przebija to kolęd puszczanych o 3am w np. sierpniu, ale jednak małe zdziwko jest.

PS: o co cho z tym Against Me! - Thrash Unreal, puszczają to na okrągło w radio (1.fm/ChannelX)

22 sierpnia 2007

Prosiaq & Żużel #1

Taki tam pomysł na comic strip. Może niektórzy znajdą go śmiesznym. Klikać aby zobaczyć w full res.

Prosiaq & Żużel #1

14 sierpnia 2007

Sezon ogórkowy w pełni #2

Gdyby wróżby czy inne quizy miały w sobie ziarno prawdy:

  1. na okrągło widzielibyśmy nagłówki typu "wróżka została milionerką"
  2. byłbym człowiekim sukcesu, co w naszej lokanej rzeczywistości równa się byciu człowikeim bogatym (i odpuśćmy sobie idealizm i szczytne hasełka)

IChing zawsze mówi mi o sukcesie. Nie mówiąc już o horoskopach przewidujących dla mnie notoryczne szczęścię. Również w miłości. Chodź akurat może ten temat nie jest czarno czarny ;)

IQ Test Score

z zestawu Far Below Average - Below Average - Around Average - Very Smart - Extremely Brilliant - Bright Mastermind - RegionalGenius - Universal Genius

I jakkolwiek jest to dowartościowujące na jakimś tam niskm poziomie to zupełnie nie przekłada się na realne możliwości.
A najzabawniejsze jest to że z niektórymi miałem problem ze względu na język, ale podejrzewam że to nie te w których się pomyliłem.

Testriffic.com


z zestawu Impoverished - Second Rate - Middle Class - Wealthy - Extremely Wealthy - Prosperous - Mogul - Magnate - Midas Touch

heh swoją drogą $10 000 000 to nie jest aż tak dużo jak na moje marzenia ;]

Which Playboy girlfriend are you? to chyba mówi wszystko :DD

Which Playboy girlfriend are you?

Kendra
Kendra
Kendra Wilkinson (born June 12, 1985 in San Diego, California) is a model and television personality best known as one of the three live-in girlfriends of Playboy founder Hugh Hefner. She is a co-star of the E! reality television series The Girls Next Door, which follows the lives of Hefner's current girlfriends. Wilkinson lives in her own room in Hefner's mansion with her dogs, Rascal and Martini. In 2006, she appeared in the Playboy Special Editions Sexy 100.
How do you compare?
Take this test! | Tests from Testriffic

10 sierpnia 2007

Prawie jak dowcip

Ja podobno tylko dowcipy branżowe więc... taki dziś mi do głowy przyszedł.

- dzwoniła do mnie drukarka.
- i co?
- igłowa.

swoją drogą to niehumanitarnie hałaśliwe stworzenia.

ps: bogowie! i czy to tak ciężko zrozumieć żeby nie dzownić do mnie, nie przychodzić do mnie, nie nawiązywać żadnych form komunikacji werbalnej bądź niewerbalnej ze mną przed 12:00 ?! nie ma mnie wtedy dla świata ani żadnej jego dupy. rzekłem.

07 sierpnia 2007

Sezon ogórkowy w pełni

czyli robić mi się nie chce więc klikam po internecie w poszukiwaniu mojego wintermute.
Na Kwestionariusz Proust'a się nadziałem. pff pff

Podaj kilka faktów o swojej osobie:
ur. w dzień zaduszny roku 1985 w Moskwie, po rehabilitacji w inkubie wywieziony do polski miesięcy parę później, z zawodu prawie programista, z zamiłowania prawie grafik/fotografoman

Podaj swoją dewizę:
Życie jest po prostu

Główna cecha mojego charakteru:
nieśmiałość

Cechy, których szukam u mężczyzny:
wyobraźnia
poczucie humoru

Cechy, których szukam u kobiety:
jw + posiadanie własnego zdania

Co cenię u przyjaciół:
jw + lojalność + oddanie

Moja główna wada:
lenistwo chodź w krótkich chwilach upojenia oszukuje się że to prokrastynacja
rzadko bywam poważny

Moja główna zaleta:
wyobraźnia
dystans/poczucie humoru

Moje ulubione zajęcie:
czytanie komiksów
słuchanie muzyki
marzenie

Moje marzenie o szczęściu:
dom
rodzina
niewyobrażalna ilość gotówki

Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk:
miłość
myśl że nie zdąrzę(?) zrealizować chodź części marzeń

Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem:
utrata wzroku
śmierć dziecka

Kim (lub czym) chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem:
żołnierzem
aktorem
mikrobiologiem/chemikiem

Kiedy kłamię:
patrzę w oczy
rzadko
staram się aby do wszystkich trafiła ta sama wersja

Słowa, których nadużywam:
kurwa
znaczy
dokładnie

Ulubieni bohaterowie literaccy:
nie bardzo literacki ale Richard Fell z komiksu Fell

Ulubieni bohaterowie życia codziennego:
mój ojciec
lekarze na ostrym

Czego nie cierpię ponad wszystko:
ciepłej wódki
konformizmu
obłudy
duszonej marchewki

Nie lubię gdy ona:
traktuje mnie z wyższością/pobłażliwością
ma krótkie włosy

Lubię kiedy kobieta:
śmieje się również oczami
budzi się
je rękami

Dar natury, który chciałbym posiadać:
że ogień czy że umiejętność czytania w myślach czy że zdolność latania

Jak chciałbym umrzeć:
szybko i w spokoju że chociaż trochę mu zabrałem

Samobójstwo popełniłbym:
skacząc z wieżowca
nie w tym życiu

Obecny stan mojego umysłu:
happy (a powinno być dumny)

Błędy, które najłatwiej wybaczam:
brak średnika na końcu linii
wszystkie - nie umiem się gniewać

Błędy, które najczęściej popełniam:
brak średnika na końcu linii
za dużo żartuję

Czego nie rozumiem:
finansów
spojrzeń
fińskiego

Gdy patrze na kobietę, zwracam uwagę na jej:
oczy
usta
cycki

Gdy patrzę na faceta zwracam uwagę na jego:
paznokcie
kobietę i to jak się uśmiecha i go dotyka

Ulubiona część mojego ciała:
broda

Co chciałbym w swoim wyglądzie zmienić:
kształt nosa
kolor włosów
mięśnie ramion i brzucha (so obvious)

Gdybym był seryjnym mordercą kolekcjonowałbym:
oczy

Truję się:
sztuczną ice tea (krwią ;])
kawą

Ukochane zwierze:
wilk (oczywiście)

i pamiętajcie że nie wszystkie ściany mają uszy... a niektóre mają świński ryj
i nie jest to żadna blogoszmerowa zabawa, nikogo nie będę tagował. wymyślcie własny pożeracz ogórków.

ps: nieprawdziwe skreślić

Promocja!
zadaj pytanie dx0ne'owi a odpowie uczciwie lub wymyśli zgrabne kłamstewko

01 sierpnia 2007

Rozbiłem Ferrari i inne sny

Jak dorosnę chciałbym zostać co najmniej jednym z poniższych:

  • - fajnym dziadkiem
  • - świętym mikołajem
  • - światowej sławy chudzielcem

Apropo marzeń to mam nowe czterokołowe otakie. (tak tak z serii "ma pani pożyczyć 50 groszy, bo mi do mercedesa brakuje").

I nie wiem jak potoczy się moje życie, ale jestem już absolutnie pewny że na koniec umrę. Dobrze mieć na horyzoncie taki pewny punkt. Możnaby na tym zbudować jakąś pseudofilozofię, takie reverse life engineering. Chodź nie ukrywam że na pogrzeb się trochę spóźnię.

PS: a potem śniło mi się że rozwalam takie autko w slow-motion, różne ujęcia, smugi kurzu, pasażerowie wylatują jak ragdolle. na szerokiej drodze w jakimś lesie się to działo. na koniec miałem romans z właścicielką cukierni która wyglądała jak Swieta z Brata (którego polecam!). heh sny są takie łatwe do odnalezienie w otaczającej rzeczywistości.
PS2: jak można nazwać córkę Spokojna albo Uroda?! (pzdr dla Asi, ale nie tej, ani nie tamtej, tylko tamtej)

aha mam dla was jeszcze fajny cytat, niestety nie o cyckach:

Ale w Zmroku nie ma różnicy pomiędzy brakiem Ciemności a brakiem Światła.
by Siergiej Łukjanienko from NOCNY PATROL
(ma ktoś może Dzienny w eboku lub papiren?)

25 lipca 2007

Najciemniej pod latarnią

Wojciech Jadacki w sejmowych kuluarach wymieniany jest jako kandydat na wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli. Tymczasem jako dyrektor Departamentu Prezydialnego NIK od niemal pół roku nie pojawia się w pracy, bo... go stresuje, pisze "Dziennik".

23 lipca 2007

Do samego końca mojego a najlepiej jej

W roku 2gim od początku Wielkiej Naprawy (dla wykształciuchów rok 2007) w kraju nad Wisłą zaszło wiele zmian, ku lepszemu [czyt. po naszemu]. Jedną z nich był Karta Patriotyzmu.

Ja obywatel 4 eRPe z ręką w nocniku ślubuję:

  1. pracować 10 dni w każdym roku mojego szczęśliwego nadwiślańskiego życia przy budowie Stadionu Narodowego lub innej dużej inwestycji Jednorazowego Użytku Politycznego
  2. wybrać i realizować co najmniej jedną z form budowy ducha narodu:
    • a. pracować 10 dni w każdym roku mojego szczęśliwego nadwiślańskiego życia przy budowie Świątyń Narodowych
    • b. co miesiąc wpłacić 100 (słownie sto) Polskich Nowych Patriotycznych Złotych na budżet budowy aktualnej Świątyni Narodowej
    • c. publicznie modlić się 10 minut dziennie w intencji szczęśliwej budowy i pomyślnego odbioru technicznego Świątyń Narodowych
  3. jeśli posiadam żonę spełniać powinność małżeńską tj:
    • a. użyczać jej raz w roku przewodniczącemu i jego biurze poselskiemu
    • b. raz na dwa lata dziecko płodzić i polskim imieniem je nazwać
  4. jeśli żony nie posiadam spełniać obowiązki Kawalera Polskiego
    • a. kota kupić i dbać o niego jak o brata swego (nie jak bratową!)
    • b. raz na dwa miesiące walić gruchę do pojemniczka ku chwale ojczyzny w Instytucie Rozrodu Narodowego
  5. uznać swoją przeszłość agenturalną jaką pewną że byłą, zgłosić się do lokalnej placówki Rozliczania Obywateli Z Przeszłością I Zdradą Demokracji i odpokutować wchodząc na jedną ze Ścieżek Czystości Patriotycznej:
    • a. pracować miesiąc w czynie patriotycznym (wyszczególnione w aneksie)
    • b. wpłacić 10000 (słownie dziesięć tysięcy) Polskich Nowych Patriotycznych Złotych na Jedyne Słuszne Radjo "Mam Rację Ja"
  6. szanować ojca dyrektora naszego i rozgłośnie jego, a o każdej w jego kierunku zniewadze informować Służbę Czystości Patriotycznej
  7. w okresie zimowym głowę swą pełną myśli patriotycznych moherowym beretem przykryć
  8. słuchać Jedynego Słusznego Radja "Mam Rację Ja"
  9. udzielać bezwarunkowo wszelkiej pomocy Centralnemu Nierządowi Korupcyjnemu oraz raz na pół roku w prowokacji uczestniczyć
  10. na rowerze nie jeździć gdyż bezbożnie pozyskuje się na nim energię
  11. co najmniej raz w roku przeczytać biografię JPII w wydaniu Ministerstwa Edukacji i Propagandy
  12. na pytania zagranicznych dziennikarzy, jeśli wstaną z krzesła, odpowiadać: "tu jest super, więc o co ci chodzi"

Tak mi dopomóż ZUS.
W imię Ojca Dyrektora
i Jarka Pierwszego
i brata jego jednojajowego
a prezydenta naszego,
ku trwałości koalicji
i przy opiece antykorupcyjnej policji,
Irasiad.

21 lipca 2007

Krótko i o niczym - esencja pierdół

Nie lubię w większości hip hopu, gdyż w niej słyszymy tylko o tym czym hh jest lub czym hh nie jest. Ewentualnie o tym, że jest zajebiście skóra-fura-komóra-dupeczki-jejo lub jak to ludkom jest źle na tym świecie i że tylko hh mówi prawdę. I ta ona większość jest zbyt odpychająca żeby szukać czegoś wartościowego, co się na pewno zdarza.

Jak już jesteśmy przy większości to właśnie doszedłem do tego że stwierdzenie "zdecydowana większość" jest oksymoronem wręcz. Gdyż bo ponieważ większość jest rodzaju żeńskiego. No a tak z ręką na nocniku czy ktoś widział zdecydowaną kobietę?!

I zapinając klamrę (hehe Klamra - fajna xywka;). Nie to żebym miał jakieś wysublimowane(kurwachuj że sjp.pwn.pl się płatny zrobił) gusta. Np. od pierwszego razu polubiłem ten kawałek.

18 lipca 2007

Wybrańcy narodu... tylko kurwa którego

53% badanych przez CBOS określa raczej źle działalność Sejmu; zdecydowanie źle wypowiada się o Sejmie 16%. Raczej dobrze ocenia prace Sejmu 17%, a zdecydowanie dobrze - poniżej 0,5%. 14% nie ma zdania w tej sprawie. za wp.pl

Jak to ktoś określił "oni się przyspawali do tych stołków". A kolejne grożenie koalicjantom (pożalcie się bogowie) palcem w postaci wcześniejszych wyborów robi się coraz bardziej żałosne panie premierze (pożalcie się bogowie).
A jak mówimy o premierze to już o rzut moherowym beretem mamy tematy grzybicze.

Stoi jednak za nim[ojcem dyrektorem] Moherowa Armia, wiec nawet występ Rydzyka jako Oleksego polskiego Kościoła spłynął po hierarchach, jak po kaczce. Po kaczce też spłynął, bo premier woli nie rydzykować.

Polecam Czcij Ojca swego i rozgłośnię jego by Seneszyn. Tylko nie wyskakujcie mi tutaj z polityką, bo pośmiać się można w każdym przechyle, i prawym i lewym.
I za to wychylę.

28 czerwca 2007

Zombie Walk


Zombie Walk
Originally uploaded by dx0ne.
The first Zombie Walk in Warsaw, Poland. It took place on June 23, 2007. More than 200 zombies came to the meeting point and started to march through the city center. This is teaser poster for movie showing shortened course of the event.
Beware... this can happen in your city soon...

You can SEE it here
You can DOWNLOAD it here (115MB but it's worth it, pass: zombie)
More PHOTOS here

PS: oj już mi sie nie chciało po polskiemu. ctrlc+ctrlv rox ;]